poniedziałek, 20 marca 2017

Serduszka na licytację WOŚP

   Tyle różnych rzeczy ostatnio robiłam, że aż brakło czasu na pokazanie wszystkiego:)
   W grudniu moja córka zaproponowała w pracy, że zrobi licytację ręcznie robionych serduszek na Wielką Orkiestrę. Pomysł się spodobał a ja zaczęłam szyć serca z różnych materiałów . Wykorzystałam filc, piankę Eva, guziki, tasiemki i mnóstwo resztek które zawsze się w domu znajdą. W planach było 10-20 serc a do finału zrobiłam około SETKI ! Pomagała mi tez córka oraz kuzynka tak więc było co zanieść na licytację - całą skrzynkę :) Piękne duże serce quillingowe zrobił też mój brat ale tego to nawet nie mam niestety na zdjęciu.
Wszystkie co do jednego serduszka się sprzedały !                            Jedno dostał Jurek Owsiak ----------------------------->

niedziela, 18 grudnia 2016

Poncho na ramie

   Chusty na ramie tak bardzo spodobały mi się, że pomyślałam o utkaniu poncha . Długo zastanawiałam się nad rozwiązaniem dekoltu ale udało się, mój pomysł się sprawdził i jestem bardzo bardzo zadowolona z tego co wyszło.
   Włóczka to 40 dkg kolorowego akrylu z domieszką wełny ze starych zapasów, skręconego z dwóch  nitek  tak żeby materiał był grubszy.
  Teraz tylko pozostaje czekać do wiosny, żeby go przetestować :)

piątek, 4 listopada 2016

Piano scarf - szalik dla pianisty

    Chodził mi po głowie ten pomysł odkąd tylko go zobaczyłam na Pintereście.
   Nadarzyła się okazja bo małżonek z grupą złożoną z uczniów będzie grał jako support pewnego znanego zespołu :) to umyśliłam sobie , że będzie mu pasował. I tak przygotowałam dość cienka osnowę z bawełny, nitkę na wątek z takiej włoskiej wełenki co ma 1250 metrów w 100 gramach więc skręciłam ją w 6 nitek. Dobrze, że znalazłam filmik jak tkać z dwóch kolorów czyli użyć jednego czółenka i tylko przeciągać drugi kolor bo do tej pory tego nie umiałam: tkanie z 2 kolorów








Druga chusta -czerwona na trójkątnej ramie ( )

    Chyba rama tkacka jest teraz moim ulubionym sprzętem . Czerwona chusta powstała już chwilę  temu, jest w ciągłym użyciu przez córkę, czyli sprawdza się. Utkana z mojej uprzędzionej wełny połączonej z taką z dawnych zapasów . Zrobiłam kiedyś z niej sweter ale nie podobał mi się więc leżała, leżała aż się doczekała . I to był dobry pomysł bo chusta jest lekka, ciepła i ładna :)




niedziela, 2 października 2016

Pierwsza chusta na trójkątnej ramie ( tri-loom, triangle-loom )

   Trójkąt do tkania chust to następna z tych rzeczy , którą musiałam mieć. Z pomocą brata zrobiliśmy całkiem ładną ramę o wymiarach 170cm*126cm*126cm ( tak mniej więcej), potem nawierciłam około 500 ! otworków na gwoździe co już zajęło prawie cały dzień. Następnie wystawiłam na próbę cierpliwość moich domowników wbijając te 500 gwoździ i otrzymałam to :








Łączniki przy okazji posłużyły do zawieszenia ramy tak by wygodnie dało się tkać .



niedziela, 25 września 2016

Alpakowy sweter dla małżonka

   Zamówiłam na wiosnę 0,50 kg melanżowej czesanki alpaki z mojej ulubionej hodowli , uprzędłam ją niezbyt cienko, połączyłam z czarną z dawnych zapasów i wyszło takie ładne


poniedziałek, 12 września 2016

Kwadratowe ramki tkackie (square loom)

   Jak wiadomo w pracowni każdej dziewiarki czy prządki gromadzi się sporo resztek , które szkoda wyrzucić . Dlatego też jak tylko wpadła mi w oko mała ramka do tkania np.kwadratów natychmiast musiałam ją mieć. Szkoda, że nie można u nas kupić gotowej, ale co to za problem. Listewki, gwoździki i do dzieła. Pierwsza wyszła mi tak koślawa i w dodatku gwoździe tworzyły esy-floresy, że wylądowała w koszu. Za to druga to już prawie profesjonalna. Poczułam się od razu jak stolarz i pokarało mnie- przy trzeciej wzięłam nie to wiertło więc gwoździe się kiwają -ale jak na razie działa:)



jak równo nabite gwoździe :)